
Czemu odmówić czajnikowi duszy, charakteru i temperamentu? Dlaczego pozbawić go historii i nie pozwolić zakorzenić się w budujących tradycję skojarzeniach? Dlaczego nie zakląć w nim ludzkiej pasji podróżowania i odkrywania nowych kultur? Właśnie – dlaczego?
Nic nie stoi na przeszkodzie, by współczesny czajnik, dzieło utalentowanych designerów, nie mógł przenosić ludzkich marzeń i skojarzeń w czasie i przestrzeni. Współczesność oddziałuje na wszystko, nawet na to, co mieści się w kuchni – nakazując czajnikowi stać się sprzętem na nowo odkrytym za sprawą pomysłowego designu i wiele mówiącej nazwy.
Niemiecka marka Silit, słynąca na świecie z produkcji luksusowych naczyń oraz technologii XXI wieku – myślącego Silarganu® - ma w swojej ofercie również wyjątkowe w kształcie czajniki ze stali szlachetnej.
Dwie diametralnie różne formy czajników Tosca i Samoa urzekną i melomanów i amatorów romantycznych podróży. Meloman, wielbiciel opery „Tosca”, z prawdziwą pasją sięgnie po czajnik Tosca – odważny w stylistyce czajnik. Dzięki bardzo wysokiej jakości stali szlachetnej woda gotowana w Tosce, 2.1 litrowym czajniku marki Silit, zachowa wszystkie właściwości mineralne.
Walec korpusu czajnika jest w części satynowany, co nadaje mu aksamitno-luksusowego powabu. Niezwykły, ostro zakończony, nienagrzewający się uchwyt, zawadiacko wystaje z dzbanka, a szeroki dziobek łagodzi formę bryły czajnika Tosca.
Drugi z niezwykłych, stalowych czajników marki Silit, Samoa, ma bardzo sympatyczny kształt. Przywodzi na myśl uśmiechnięte, bardzo kobiece, kuszące mieszkanki polinezyjskich wysp, które witając turystów girlandami kwiatów, wołają: Aloha.
Czajnik Samoa jest zupełnym przeciwieństwem pełnego dystynkcji imbryka Tosca. Wyjątkowo sympatyczny, charakteryzuje się radośnie okrągłym kształtem wypukłego „brzuszka”. Pałąkowate, grube, nienagrzewające się ucho budzi skojarzenia z przytulną bliskością. Można powiedzieć, że Silit stworzył bardzo rodzinny czajnik, który samą swoją obecnością rozgrzewa serca domowników. Pękaty, sympatyczny w kształcie czajnik ze stali szlachetnej pomieści aż 2.3 litra wody.
Wsłuchujący się w czajnikową operę Tosca sklep www.smakprostoty.pl marzy o wyprawie na polinezyjskie wyspy, gdzie Samoa urzeka swoimi kobiecymi kształtami.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by współczesny czajnik, dzieło utalentowanych designerów, nie mógł przenosić ludzkich marzeń i skojarzeń w czasie i przestrzeni. Współczesność oddziałuje na wszystko, nawet na to, co mieści się w kuchni – nakazując czajnikowi stać się sprzętem na nowo odkrytym za sprawą pomysłowego designu i wiele mówiącej nazwy.
Niemiecka marka Silit, słynąca na świecie z produkcji luksusowych naczyń oraz technologii XXI wieku – myślącego Silarganu® - ma w swojej ofercie również wyjątkowe w kształcie czajniki ze stali szlachetnej.
Dwie diametralnie różne formy czajników Tosca i Samoa urzekną i melomanów i amatorów romantycznych podróży. Meloman, wielbiciel opery „Tosca”, z prawdziwą pasją sięgnie po czajnik Tosca – odważny w stylistyce czajnik. Dzięki bardzo wysokiej jakości stali szlachetnej woda gotowana w Tosce, 2.1 litrowym czajniku marki Silit, zachowa wszystkie właściwości mineralne.
Walec korpusu czajnika jest w części satynowany, co nadaje mu aksamitno-luksusowego powabu. Niezwykły, ostro zakończony, nienagrzewający się uchwyt, zawadiacko wystaje z dzbanka, a szeroki dziobek łagodzi formę bryły czajnika Tosca.

Czajnik Samoa jest zupełnym przeciwieństwem pełnego dystynkcji imbryka Tosca. Wyjątkowo sympatyczny, charakteryzuje się radośnie okrągłym kształtem wypukłego „brzuszka”. Pałąkowate, grube, nienagrzewające się ucho budzi skojarzenia z przytulną bliskością. Można powiedzieć, że Silit stworzył bardzo rodzinny czajnik, który samą swoją obecnością rozgrzewa serca domowników. Pękaty, sympatyczny w kształcie czajnik ze stali szlachetnej pomieści aż 2.3 litra wody.
Wsłuchujący się w czajnikową operę Tosca sklep www.smakprostoty.pl marzy o wyprawie na polinezyjskie wyspy, gdzie Samoa urzeka swoimi kobiecymi kształtami.
Źródło: www.SmakProstoty.pl
Artykuł pochodzi z: Czajniki rodem z opery i wysp Polinezji
2009-12-01 10:15:37






